Jest jedna rzecz, która powtarzana codziennie, może uchronić nas od problemów z masą ciała, chorobami metabolicznymi oraz złym samopoczuciem… Powiem więcej! Ta czynność nic nas nie kosztuje, a może uchronić przed dużymi wydatkami i stresem związanym z leczeniem. 
Czy to trudne? Ani trochę, gdyż każdy z nas jest w stanie dziennie przejść 10 tysięcy kroków!

DLACZEGO 10 000 KROKÓW?
Właściwie 10 tys. to liczba która wzięła się zupełnie zupełnie znikąd :) Nie jest ona dziełem żadnych dokładnych wyliczeń, badań, czy przemyśleń filozofów. W latach 80 w Japonii sport spacerowy, znany w Polsce jako nordic walking, cieszył się szczytem swojej popularności. Z tej okazji, jedna z japońskich firm stworzyła dla spacerowiczów specjalny licznik kroków, który nazwała „manpo-kei”– czyli „10 tys. kroków”manpo-kei_advertisement2

 

CZY TO DZIAŁA?
Doniesienia o tym, że osoby pokonujące 10 tys. kroków dziennie postanowiono dokładnie zbadać. Okazało się, że taka ilość kroków dziennie pozwoliła po 24 tygodniach znacznie zredukować ciśnienie tętnicze oraz poziom glukozy we krwi osób badanych. Dodatkowo szacuje się, że osoby, które pokonują dystans 10 tys. kroków w ciągu doby są w stanie spalić 25 % kalorii spożytych w ciągu całego dnia. Niewątliwie, zaletą jest także to, że zwykle dystans ten pokonujemy na świeżym powietrzu, co dodatkowo pozwala nam odpowiednio dotlenić mózg. 10 000 kroków dziennie stało się dzięki temu nieoficjalnym zaleceniem jednostek zajmujących się prewencją otyłości.

JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?
Włączenie krokomierza zmotywowało mnie do tego stopnia, że zdarzało mi się wysiąść kilka przystanków wcześniej lub poruszać się całkowicie pieszo w sytuacji, gdy brakowało mi 2000, czy 3000 kroków do wyrobienia normy. Czasem wracam do domu dłuższą drogą lub wybieram sobie dodatkowe cele swojej miejskiej podróży, jeśli pozwala mi na to czas. Nie sądziłam, że ten tykający monitor w kieszeni może mieć tak duży wpływ na mnie i mój nastrój, ponieważ jeśli nie uda mi się przejść dziennie odpowiedniego dystansu jestem trochę zawiedziona 😉

 

PicMonkey Collage

 

PODSUMOWUJĄC
Aktywność fizyczna jest wpisana w naszą ludzką naturę i nie powinniśmy z nią walczyć 😉 Obecne czasy chcą na siłę zatrzymać nas na krześle, kanapie lub za kierownicą, dlatego uważam że każdy sposób przeciwdziałania temu zjawisku jest dobry. Uważam, że krokomierz nie jest kolejnym zbędnym „bajerem” dzisiejszych czasów, ale bardzo dobrym motywatorem to osiągania zamierzonych celów. Skoro ostatecznie potwierdzono korzystne działanie magicznych 10 000 kroków dziennie, to dlaczego nie skorzystać z tej dobroci? Przecież codzienny dłuższy spacer nie kosztuje nas nic a może zmienić w naszym życiu bardzo wiele :)

Zachęcam do obejrzenia ciekawego materiału z kanału Discovery, który był inspiracją do napisania tego tekstu:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation