Każdy może mieć „swoje bieganie”. Jedni biegają dla czasu, inni dla lepszej sylwetki a jeszcze inni dla relaksu. W zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć, stosujemy różne techniki biegania. Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z odmian biegania, czyli slow jogging.

Jak sama nazwa mówi, bieg odbywa się w bardzo wolnym tempie zwykle od 3 do 5 km/h. Ten rodzaj aktywności ma również swoje zasady takie, jak lądowanie na śródstopiu, możliwość swobodnej rozmowy oraz uśmiech! :)

W ostatnią niedzielę miałam okazję wziąć udział w treningu slow jogging’u prowadzonym przez Mateusza Jasińskiego na Stadionie Narodowym i było to moje drugie spotkanie z tym rodzajem aktywności. Muszę przyznać, że lekki wiatr, piękne słońce i ten leniwy, niedzielny nastrój idealnie kooperował z długim i powolnym bieganiem. Dzięki temu, że nie gonimy za nową życiówką, możemy porozmawiać z rodziną, podziwiać widoki, rozmyślać nad życiem, czy co kto lubi :) Czas płynie szybko i przyjemnie, a my kończąc aktywność czujemy się odprężeni. Mimo, że z reguły wybieram dyscypliny sportu, które nie pozostawiają na mnie suchej nitki, taka niedzielna odmiana była mi chyba potrzebna :)
11023273_10203990353421112_1049384162_n

Bardzo urzekło mnie to, że na treningu slow jogging’u przychodzą całe rodziny, babcie z wnuczkami, czy rodzice z dziećmi. Jest to kolejny przykład, że sport ŁĄCZY LUDZI :)
Podsumowując, mogę szczerze polecić ten rodzaj aktywności osobom, które dopiero zaczynają biegać, chcą spędzić aktywnie czas z całą rodziną lub po prostu potrzebują oderwania od dotychczasowej aktywności i chcą spróbować czegoś nowego. Sama cały czas próbuję nowych rzeczy i uważam, że to świetny sposób na wyrabianie charakteru i własnych poglądów na najróżniejsze sprawy :)
11012239_10203990352181081_1840936767_n

A już jutro moje kolejne nowe doświadczenie- trening w bieganiu po schodach w hotelu Mariott 😀 Mam nadzieję, że moje nogi to przeżyją.

PS. Link do cotygodniowego treningu Slow Jogging na Stadionie Narodowym znajdziecie TUTAJ.

2 Thoughts on “Slow jogging

  1. Zastanawiam się- to nie to samo co trucht? czym się różni? :)

    • Magda on 4 marca 2015 at 15:53 said:

      Charakterystycznym biegiem „w góre” trochę jak kangury :) po 40 min slow joggingu na drugi dzień miałam zakwasy w łydkach własnie od tego skakania 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation