Skoro zbyt wysokie spożycie kalorii w krótkim czasie może doprowadzić do gwałtownego przyrostu masy ciała, ich nagłe ograniczenie powinno spowodować sytuację dokładnie odwrotną. Na pierwszy rzut oka ta zależność ma sens. Wydaje mi się jednak, że tak prosty mechanizm mógłby zadziałać tylko w prostej i niezbyt wymagającej maszynie, do których nasz organizm z pewnością nie należy. Musimy bowiem wiedzieć, że raz zaburzona równowaga w naszym ciele, może dawać negatywne skutki nawet przez przez wiele lat po przejściu niskokalorycznej diety. Niestety w większości przypadków o jej powikłaniach dowiemy się już po zakończeniu kuracji, a odwrócenie zmian wcale nie jest takie proste… O jakich skutkach mowa?smiley-1876309_1280

1. WIECZNE UCZUCIE GŁODU
Nasz organizm niestety nie zna znaczenia słowa „odchudzanie„. Niska podaż energii jest dla niego jednoznaczna z okresem panowania głodu, przed którym należy się bronić. W toku ewolucji nasz gatunek wykształcił mnóstwo mechanizmów, które pozwalają na uniknięcia zagłodzenia, a wiele z nich włączanych jest właśnie w czasie trwania niskokalorycznej diety. Jedną z technik obronnych organizmu jest obniżenie stężenia hormonu sytości- leptyny, który dostarcza do mózgu informację o tym, że jesteśmy najedzeni. Jeśli leptyna nie jest wytwarzana w sposób prawidłowy, nasz mózg nie będzie dostawał informacji o spożyciu posiłku i nadal będzie nadawał sygnał: „zjedz coś jeszcze!”. Co gorsza, po jednym incydencie odchudzania, stężenie leptyny może nie wrócić do normy nawet przez 6 miesięcy, przez które ciągle będziemy narażeni na nadmierne spożycie. Zaburzenia gospodarki leptyną to jedna z przyczyn powstawania efektu jo-jo.

2. SPOWOLNIENIE METABOLIZMU
W kwestii wydatków energetycznych nasz organizm jest niczym kameleon i potrafi dostosować się do każdej sytuacji. Jeśli nasz mózg otrzyma sygnał o regularnych przerwach w dostępie do jedzenia, jest w stanie przejść na tryb oszczędnościowy i spowolnić lub całkowicie wyłączyć, wszystkie niepotrzebne funkcje w celu zmagazynowania jak największej ilości energii. To dlatego podczas kuracji odchudzających stajemy się senni, ospali, chętniej korzystamy z windy, spada nasza spontaniczna aktywność fizyczna, robimy gorsze treningi, mamy tendencję do złego nastroju, który nasila potrzebę sięgnięcia po słodkie przekąski. Paradoksalnie, spowolnienie metabolizmu może doprowadzić do tego, że na diecie zaczniemy przybierać, a nie chudnąć! Może się tak stać wtedy, kiedy nasz organizm tak bardzo ograniczy wydatki energetyczne, że dotychczasowa dieta niskokaloryczna stanie się dietą wysokoenergetyczną w stosunku do potrzeb naszego organizmu.

3. ZABURZENIA CYKLU MIESIĘCZNEGO I PŁODNOŚCI
Temat ten odnosi się do kobiet i wynika bezpośrednio z poprzedniego punktu o „wyłączaniu” niektórych funkcji w obliczu głodu. Cykl menstruacyjny jest jednym z elementów prawidłowego działania układu rozrodczego. W momencie zagrożenia niską dostępnością energii, nasz organizm decyduje o zatrzymaniu funkcji, które mogłyby doprowadzić do wydania potomstwa w niesprzyjających warunkach. Nic w tym dziwnego, w końcu jesteśmy zaprogramowani tak, aby przeżyć. Problem zaburzeń cyklu menstruacyjnego dotyka najczęściej młodych kobiet, które dalekie są jeszcze od myślenia o założeniu rodziny. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że zbyt daleko idące zmiany w układzie rozrodczym, mogą okazać się w przyszłości nieodwracalne.

4. UTRATA TKANKI MIĘŚNIOWEJ
Deficyt kaloryczny wpływa nie tylko na obniżenie zawartości tkanki tłuszczowej, ale również wszystkich innych tkanek naszego organizmu. Szczególnie narażona na straty staje się tkanka mięśniowa, ponieważ w mniemaniu naszego organizmu, jest ona o wiele mniej istotna w kontekście przeżycia, niż np. tkanka kostna. W chwili niedoboru energii to właśnie mięśnie stają się więc doraźnym źródłem energii, którą nasz organizm potrafi wytworzyć sobie z białek mięśniowych w procesie glukoneogenezy (zamiany białka na glukozę). Przechodząc na dietę o drastycznie obniżonej kaloryczności możemy zapomnieć więc o kształtnych pośladkach lub jędrnych udach, ponieważ w chwili głodu nasz organizm rozprawi się z nimi w pierwszej kolejności…

5. NIEDOBORY POKARMOWE
Na jedzenie nie należy patrzeć tylko przez pryzmat dostarczanych kalorii, ponieważ jest ono także źródłem większości witamin i składników mineralnych. Zapewnienie odpowiedniej podaży mikroskładników przy głodowej kaloryczności diety jest właściwie nierealne, ponieważ ilość jedzenia jest zwyczajnie zbyt mała. Doprowadzenie do niedoborów pokarmowych może być nie tylko przyczyną wielu chorób (np. anermia, szkorbut), ale również utrudnić proces samego odchudzania, (co dla wielu osób stanowi większą kartę przetargową niż własne zdrowie). Dzieje się tak, ponieważ witaminy i składniki mineralne stanowią budulec wielu enzymów i hormonów, bez których nie jesteśmy w stanie odpowiednio spalać tkanki tłuszczowej.

PODSUMOWANIE
Na pierwszy rzut oka diety niskokaloryczne wydają się być atrakcyjnym sposobem na zrzucenie nadprogramowych kilogramów, jednak nawet po niezbyt wnikliwym rozpoznaniu w temacie możemy zorientować się, że niosą za sobą również wiele skutków ubocznych. Co więcej, drastyczne obniżanie spożycia energii może nie tylko zahamować redukcję tkanki tłuszczowej, ale również wpłynąć na przybieranie na wadze, co da nam efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast tracić swój czas i zdrowie na głodowe diety, warto od razu zasięgnąć porady dietetyka w celu ustalenia odpowiedniego planu dietetycznego, który pozwoli na wolniejszą, ale zdecydowanie skuteczniejszą utratę masy ciała bez dodatkowych powikłań.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation