Jeśli Twoja dieta wygląda tak, to znaczy że powinieneś/powinnaś przeczytać ten artykuł :)
motywator_52f47b0c6ca0a1.73878292-600x792

Napady głodu występują z dwóch powodów:
1. niewystarczająca podaż kalorii w ciągu dnia oraz niewłaściwa proporcja składników odżywczych w posiłkach,
2. stany emocjonalne lub fizjologiczne,
Dzisiejszy artykuł chciałabym poświęcić punktowi nr 1.

Dlaczego mamy napady głodu?
Przechodzenie na dietę w 80% kojarzy się z głodówką, dlatego ludzie pragnący schudnąć uważają to za naturalne, że powinni odżywiać się produktami niskokalorycznymi. Do ich diety masowo wkraczają ogromne ilości sałaty, coli zero, jogurtów light, płatków ryżowych lub nie daj Boże octów jabłkowych czy zup kapuścianych. Tak skomponowane posiłki sprawiają, że z godziny na godzinę oprócz uczucia głodu wzrasta również rozdrażnienie. Sięgamy więc po kolejny wafel ryżowy, kolejny i kolejny, później dojadamy to jeszcze jednym i drgugim jogurcikiem light i efekt jest taki, że w naszym żołądku wylądowało 2000 kcal, a my wciąż jesteśmy głodni. W ten oto sposób najczęściej dochodzi do wieczornego podjadania. Opisałam oczywiście skrajny przypadek, jednak często nie zdajemy sobie sprawy, że „zdrowe”, według nas, żywienie ma w sobie wiele błędów, które prowadzą do wieczornego podjadania.

Najczęstsze błędy w diecie
1. Brak śniadania– nasz organizm niestety potrzebuje porządnej dawki energii z rana, więc jeśli nie otrzyma tego, czego chce, odbierze to sobie w późniejszym czasie odpłacając się nam wieczornym głodem. Zjedzenie pożywnego śniadania składającego się z węglowodanów złożonych, białka oraz tłuszczy nienasyconych gwarantuje mniejszy apetyt, więcej energii oraz przyspieszony metabolizm.

2. Zamienianie posiłków, na przekąski– mówię tu o sytuacji, kiedy z braku czasu zamiast pożywnego posiłku sięgamy po paluszki, drożdżówki czy krakersy, które w naszym mniemaniu i tak są lepsze niż słodycze, jednak składają się one głównie z cukrów prostych. Taki rodzaj cukrów „przelatuje” błyskawicznie przez nasz układ pokarmowy i uwalnia energię gwałtownie, lecz na krótko. Tym sposobem po godzinie znów czujemy głód, który kumulując się powoduje wieczorny napad na lodówkę.

3. Brak któregoś ze składników odżywczych w diecie- typowe internetowe diety często opierają się na całkowitej eliminacji np. węglowodanów czy tłuszczów. Jest to zagrywka wbrew naszej naturze i organizm będzie się przed tym bronić, nagminnie domagając się brakującego elementu. Pamiętajmy, że w zbilansowanej diecie kilokalorie z węglowodanów powinny stanowić aż 55% (!) dziennego spożycia, a z tłuszczów 25%. (gwoli jasności 1 g węglowodanów dostarcza 4 kcal, a 1 g tłuszczów 9 kcal)

4. Nieregularne posiłki– jeżeli pierwszy posiłek zjadamy o 9 rano, a następny przykładowo o 15, nasz metabolizm rozregulowuje się. Znacie to uczucie kiedy kilka godzin po posiłku czujemy głód, ale postanawiamy przeczekać z nadzieją na schudnięcie? Niestety ten głód odbije nam się wieczorem, a pamiętajmy że w późnych godzinach metabolizm nie radzi sobie już tak sprawnie z nadprogramowymi kilokaloriami, co skutkuje odkładaniem się tłuszczyku. Spożywając posiłki w regularnych odstępach czasu mamy gwarancję, że metabolizm utrzyma się na stałym poziomie, a nasz organizm przyzwyczai się do pory posiłków i nie zaskoczy nas wieczornym głodem.

5. Drastyczne obniżenie kaloryczności diety– jest jedna złota zasada, żeby schudnąć TRZEBA jeść. Nasz organizm potrzebuje energii na prawidłowe funkcjonowanie wszystkich narządów oraz przeprowadzanie przemian biochemicznych, nie wspominając o aktywności fizycznej. Średnio gdy cały dzień tylko „leżymy i pachniemy” nasz organizm spala 1200-1400 kcal na samą pracę narządów wewnętrznych (jest to wartość indywidualna wyliczana na podstawie wzrostu, wagi i wieku). Dlatego też wszelkie diety 800 kcal prowadzą do wyniszczenia organizmu. Każda dieta (mam tu na myśli oczywiście diety odpowiednio zbilansowane) musi być wprowadzona stopniowo, aby nie zszokować organizmu i nie doprowadzić do efektu jo-jo, który wynika głównie zwłaszcza z wieczornego podjadania.

4 Thoughts on “Napady głodu- jak im zapobiegać?

  1. Na wieczór można się zapchać deserem białkowym z kazeiny. Mało kalorii, świetny smak, bardzo duży procent białka. Co prawda to kazeina, czyli średnio przyswajalne, ale lepiej to niż słodycze.

  2. W moim przypadku napady głodu nie są spowodowane niczym z powyższych, bo wszystko jest tak, jak powinno być. Moim problemem jest to, że jem, bo lubię :(

    • Magda on 18 lipca 2015 at 19:15 said:

      W takim razie musisz popracować nad psychiką :) niestety jest tak, że producenci jedzenia celowo uzależniają nas od cukru i glutaminianu sodu, przez co wydaje nam się że jemy bo lubimy a w rzeczywistości jesteśmy od jedzenia po prostu uzależnieni. Ale to też da się zmienić tylko musisz popracować nad silną wolą :)

  3. Doceniam Twój materiał. Mam zamiar w to miejsce powracać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation