NAM SIĘ CZĘSTO WYDAJE, ŻE JEDEN BATONIK TO PRZECIEŻ NIC TAKIEGO :)
Zbilansowana i racjonalna dieta odchudzająca zakłada, że aby spowodować bezpieczny spadek masy ciała, należy od swojego dziennego bilansu zapotrzebowania na kcal odjąć -200/300 kcal. Taki ujemny bilans energetyczny nie szokuje organizmu, dzięki czemu nie musimy obawiać się efektu jo-jo :)

Przedstawione na poniższym obrazku słodycze dostarczają nam od 200 do 300 kcal. Zjedzenie ich zajmuje nam dwie minuty….

batony

…. te dwie minuty rujnują nam założony przez nas ujemny bilans energetyczny i przyczyniają się do tego, że nie uzyskujemy efektów odchudzania. A przecież to tylko drobny batonik, o którego zjedzeniu do wieczora możemy nawet zapomnieć.

Czy aby na pewno warto jeść słodycze? :)

6 Thoughts on “Jak zaprzepaścić dietę w 2 minuty?

  1. Szymon on 19 marca 2015 at 11:50 said:

    Witam,

    Mam jedno spostrzeżenie, jeżeli dokładnie liczymy zapotrzebowanie i makroskładniki to nie zgadzam się, że jednym batonikiem niweczymy nasz wysiłek i dietę. Przecież spokojnie możemy sobie wliczyć taki produkt w nasz bilans, tym bardziej jeżeli ktoś uprawia jakiś sport, a nawet jeśli nie, można sobie takiego batona spokojnie zjeść zachowując proporcje makroskładników

    • Magda on 19 marca 2015 at 21:38 said:

      Oczywiście, że tak ale najpierw ktoś musi być tego świadomy, że taki batonik rujnuje kcal w diecie. Jeśli trzyma dietę wg zaleceń i dorzuci do tego niewinnego batonika, potem brak efektów a biedny człowiek nie wie o co chodzi. Taki jest cel tego artykułu, aby uświadomić co niektórych, zwłaszcza że obracając się wśród osób ćwiczących i dbających o dietę można nie zauważyć jak niewielka jest świadomość żywieniowa ludzi. Będąc na dietetyce okazuje się, że są ludzie którzy naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy, dlatego pisanie o rzeczach pozornie trywialnych ma sens. Pozdrawiam

  2. Szymon on 19 marca 2015 at 23:28 said:

    W sumie to masz rację, po prostu to liczenie makroelementów weszło mi tak w głowę, że nie pomyślałem, że ktoś jeszcze tego nie robi:D Ale faktycznie ludzie bardziej zwracają uwagę na diety, zamiast porządnie obliczyć swój bilans kaloryczny i ustalić proporcje makrosów:) Pr

    Dobranoc:)

    • Magda on 20 marca 2015 at 16:27 said:

      Ale wcale Ci się nie dziwię, bo ja też nie miałam pojęcia że ludzie po prostu mogą tego nie wiedzieć, jeśli przez rok siedzi się w towarzystwie fitamaniaków, którzy tylko o tym rozmawiają :) Pozdrawiam

  3. A ja właśnie nie umiem tego obliczyć i bardzo bardzo mam dużo chęci żeby się tego nauczyć. Macie może jakieś mądre artykuły na ten temat?
    Trenuje trenuje i jestem na dobrej drodze. Potrzeba jeszcze mądrego podejścia do jedzenia.

    Dziękuję za pomoc.

  4. Hihi szybka ta odpowiedz 😉 właśnie ukazał się mym oczom artykuł Magdaleny 😉
    dziękuję :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Post Navigation