Sobota 3 września 2016 r. przejdzie do mojej osobistej historii jako jeden z najbardziej intensywnych dni w moim życiu. W tym dniu przebiegłam swój pierwszy górski bieg z przeszkodami na dystansie prawie 14 kilometrów! „Mamy w nogach ponad 13,5 kilometra, zdobytą górę Chełm (632 m n.p.m.) i 3 godziny 45 minut dobrej zabawy przerywanej obiciem kości ogonowej, promieniowej i dużą ilością błotnego spa”- tak brzmiały moje słowa niedługo po ukończeniu tego biegu.FB_IMG_1473063114685

Read More →

Bez tytułu

 

Każdy, kto wiąże swoją zawodową przyszłość z dietetyką wie, że nic tak nie wspiera sprawnego układania jadłospisów, jak dobry program. Będąc ciągle na studiach dietetycznych jestem zaskoczona, że w całym toku nauczania mamy tak niewiele możliwości, aby pracować z profesjonalnym programem do tworzenia diet. Kupno programu programu dietetycznego do tej pory wykraczało znacząco poza możliwości finansowe większości studentów, aż do czasu kiedy pojawił się kcalmar.pro. Powiem więcej- na cenie się nie kończy, ponieważ kcalmar.pro oferuje również dużo więcej, niż programy, z których do tej pory miałam okazję korzystać. Read More →

Dziś chciałabym Wam przedstawić Wiktorię- młodą i bardzo ambitną kolarkę, która na poniższym zdjęciu stoi na wspaniałym 2 miejscu ostatniego Pucharu Polski w Chrzypsku Wielkim :)

received_1051919274884976WSÓŁPRACA ŻYWIENIOWA
Z Wiktorią oraz jej młodszą siostrą (zawodniczkami team’u Mayday Lublin) pracujemy wspólnie od prawie pół roku, a dziewczyny są pod moją opieką dietetyczną oraz suplementacyjną. Przez ten okres udało nam się usystematyzować żywienie, dobrać odpowiednią dietę pod ich aktywność, wagę oraz wszystkie starty w sezonie, w których dziewczyny odniosły pasmo sukcesów!

Naszym największym osiągnięciem jest to, że pomimo ciężkich treningów, udało nam się poprawić stan odżywienia, co bezpośrednio przekłada się na lepszą siłę, wytrzymałość oraz odporność na zmęczenie. Cytując Wiki po wyścigu „W ogóle nie czuję zmęczenia po zawodach, w przeciwieństwie do innych. Jak to możliwe?” :).
Swoje wyniki dziewczyny zawdzięczają ogromnej pracy na treningach, a dzięki odpowiedniej diecie mogą dawać z siebie jeszcze więcej :)

PODSUMOWANIE I DALSZE PLANY
Bardzo cieszę się, że mogę pracować z tak wspaniałymi zawodniczkami, które dzielnie realizują wszystkie zalecenia dietetyczne. Efekty są już odczuwalne, ale największy sprawdzian dopiero przed nami. Niebawem mistrzostwa Polski, za które będę mocno ściskać kciuki. Dziewczyny, jestem pewna, że Wasze poświęcenie odbije się bardzo dobrym wynikiem w zawodach. Trzymam kciuki!

Magda Hajkiewicz

IMG_0276

Pamiętaj, że jeśli w pracy, w życiu lub na treningu jest Ci ciężko to znaczy, że zmierzasz w dobrym kierunku :)
Pomyśl!
Zamiast siedzieć wygodnie na kanapie i otwierać kolejną paczkę ciastek możesz przecież robić wspaniałe rzeczy!
– Możesz pójść na swój pierwszy w życiu trening na siłowni po to, aby za trzy miesiące być o 10 kg lżejszym.
– Możesz po raz pierwszy wyjść pobiegać po to, aby za rok stać się maratończykiem.
– Możesz w końcu zabrać całą swoją rodzinę na spacer po to, aby w kolejne wakacje przemierzać z nimi górskie szlaki, które do tej pory były kondycyjnie nieosiągalne.

A co na to inni?
W tym samym czasie znajdą się pewnie osoby, które pierwszego dnia wyśmieją małe obciążenie, które podnosisz na siłowni, będą nabijać się z Twojego stylu biegania, albo będą pukać się w głowę, że zamiast do Mc Donalda wolisz zabrać dzieci na spacer. I wiesz co? Niech się śmieją, bo przeciętność zawsze będzie ściągać ambitnych ludzi w dół. Te same osoby rok później będą pisać, że Twoja sylwetka jest dla nich motywacją, że są pod wrażeniem Twojego debiutu w maratonie, a Twoja rodzina jest wspaniałym wzorem wspólnego spędzania czasu.

Pamiętaj!
Osiągnięcie wymarzonego celu będzie wymagać ogromnej energii, ale wyjście przed szereg pozwala robić rzeczy, o których inni mogliby tylko pomarzyć. Pamiętaj o tym, jeśli któregoś będziesz chciał/chciała się poddać!

Cześć kochani!
Literatura dietetyczno-psychologiczno-motywacyjna pochłonęła mnie ostatnio bez reszty 😉 Na mojej półce w ciągu dwóch miesięcy pojawiło się ostatnio, aż 9 nowych książek więc blok recenzji na mojej stronie będzie się dość szybko wzbogacał. Na pierwszy ogień książka, która bardzo otworzyła mi oczy i sprawiła, że tematyka dodatków do żywności pochłonęła mnie jeszcze bardziej niż do tej pory. Zapraszam do przeczytania :)20151104_142746„CHEMIA W POŻYWIENIU” DR HANS ULRICH-GRIMM
O autorze książki możemy przeczytać, że jest dziennikarzem i autorem światowych bestsellerów, który powstrzymał wiele wynalazków spożywczych przed dopuszczeniem na półki sklepowe. Dr Hans Ulrich-Grimm odkrywa przed czytelnikiem realia wprowadzania nowych ustaw, układy pomiędzy producentami żywności, a naukowcami oraz przedstawia jak mało do powiedzenia w tym procederze mają sami konsumenci. Okazuje się, że jeśli sami nie zadbamy o jakość swojej diety, nie zadba o nią nikt. Read More →

Gdyby ktoś jeszcze dwa lata temu powiedział mi, że zostanę trenerem personalnym i będę studiować dietetykę to zapewne odpłaciłabym się mu niezbyt miłym uśmiechem po czym poszła do lodówki po kolejną paczkę ciastek 😀
1a

Nigdy nie sądziłam, że będąc na diecie można być bardziej najedzonym niż jedząc śmieci (pełnowartościowe produkty „zapychają” nas na dłużej), nigdy nie sądziłam że treningi mogą być przyjemne, nie sądziłam też że mogę się kiedykolwiek wcisnąć w rozmiar inny niż 40, a swoich nieproporcjonalnych bioder nie będę musiał ukrywać pod szerokimi swetrami. Nie myślałam też, że w jedzeniu może być tyle śmieci i chemii, a nasza dieta bezpośrednio ma wpływ na nasze zdrowie.

Mój punkt widzenia zmienił się o 180 stopni od kiedy zaczęłam ćwiczyć i bardziej uważać na to, co jem. Założyłam bloga, próbuję zarazić każdego owsianką i koktajlem z jarmużu 😀 biegam czasem po pas ubrudzona błotem, zanim coś zjem muszę zrobić 50 zdjęć na bloga, czytam książki rodem z kryminału (np. „Cukrowa mafia” :D), współpracuję z kilkoma firmami, aby wszystko co Wam polecę najpierw przetestować na sobie 😛 często mam ochotę na czekoladę, ale wolę wtedy umyć zęby lub w krytycznych przypadkach zrobić ją sama, a z chłopakiem zamiast na randki chodzę na siłownię :)

Więc…jeżeli wciąż wydaje Ci się, że Tobie nie uda się niczego zmienić, to pomyśl że na zdjęciu poniżej widnieje dawny „ciasteczkowy potwór” (tak mówili na mnie rodzice :P) i wielbicielka więcej niż jednego piwa. Dziewczyna, która cały dzień potrafiła przesiedzieć przed CS’em, Tibią, Simsami pod nickiem Stasia Rozprówaczka 😀

To jak, dasz się wkręcić w zdrowy tryb życia? 😉

 

TRENING NA SIŁOWNI DLA POCZĄTKUJĄCYCH (3)

Od ponad miesiąca miałam okazję zapoznać się biegowo z nowym modelem Nike Air Zoom Vomero 10. Chciałabym się z Wami podzielić swoją opinią, a być może również zdecydujecie się na tą propozycję od firmy Nike :)

Dla kogo?
Nike Vomero 10 jest butem charakteryzującym się bardzo dużą amortyzacją, jak na but treningowy przystało. Model szczególnie dopasowuje się do potrzeb początkujących biegaczy, którzy nie do końca opanowali technikę biegu. Ich podeszwa jest wyprofilowana w taki sposób, aby wymuszać prawidłowe przetoczenie stopy, co może uchronić nas nawet od poważnych kontuzji układu ruchu. Nike Air Zoom Vomero 10 dedykowany jest osobom o stopie neutralnej jak i supinującej.

Moje pierwsze wrażenie
Przy wyborze nowych butów biegowych niestety nie szczędziłam pracowników sklepbiegacza.pl i chciałam przymierzyć jak najwięcej modeli, które w jakimś stopniu odpowiadały moim preferencjom. Każdy, kto miał do czynienia z profesjonalnym doborem obuwia wie, że każda firma oraz każdy model to zupełnie inna konstrukcja, inna technologia, inne ułożenie stopy, a przecież mogłoby się zdawać, że to tylko zwykłe buty. Nike Vomero 10 zrobiły na mnie dobre wrażenie już podczas przymiarki najlepiej dopasowując się do profilu mojej stopy i zapewniając przyjemne uczucie miękkości. Miałam pewne obawy, czy równie dobrze sprawdzą się w terenie, ale dziś wiem że były to obawy zupełnie niepotrzebne :)
Read More →

Tak naprawdę nie zmotywuje Cię nikt… 😉
Nie zmotywuje Cię patrzenie na piękne ciała innych osób,
Nie zmotywują Cię osiągnięcia Twoich autorytetów,
Nie zmotywują Cię metamorfozy innych osób oraz ich odmienione życie…
Możesz w tej chwili nie wierzyć w to co czytasz, ale uwierz mi że jedyną osobą, która może Cię zmotywować jesteś TY! Inni mogą Ci jedynie dać impuls, który powinnaś wykorzystać natychmiast. W innym przypadku następnego dnia rano nie będziesz już nawet pamiętać o cudownej metamorfozie tej pani z Internetu :)

Skąd to wiem? Read More →

SPORT to nie tylko odchudzanie.
To także sposób na poradzenie sobie z emocjami i kłodami, jakie życie rzuca nam pod nogi. Ćwiczę regularnie już ponad dwa lata i z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że ten styl życia całkowicie zmienił moją psychikę.

Ostatni miesiąc był dość trudnym okresem w moim życiu. Choroba i śmierć mojej ukochanej babci, problemy bliskiej mi osoby, wyjazd mojego chłopaka, dużo przemieszczania się z miejsca na miejsce, intensywna praca wyjazdowa na Tour de Pologne, a żeby tego było mało przedwczoraj mój kot wyskoczył z 4 piętra (na szczęście żyje i nic mu nie jest). Przyznam szczerze, że zajadam stres i ostatnio pomimo pogorszenia stanu mojej sylwetki, jest mi całkiem wszystko jedno. Mimo to czuję jednak że dzięki wyrzuceniu z siebie złych emocji na treningu, wszystkie problemy nagle stają się mniejsze i dużo szybciej potrafię poradzić sobie z problemami i z towarzyszącymi im nerwami. Może dla niektórych zabrzmi to jak gloryfikacja sportu, ale kto nigdy nie spróbował wyładować się w ten sposób nie zrozumie ogromnej siły która drzemie w wysiłku fizycznym.

Ten post jest nieco bardziej osobisty, ale nie jestem w stanie ukryć na mojej prywatnej stronie uczuć które siedzą we mnie gdzieś głęboko. Znam wiele osób, które dzięki ucieczce w sport pozbyły się uzależnień, przestały wyładowywać negatywne emocje na bliskich lub stały się bardziej pewne siebie i nauczyły się silnej woli. Dziś doszło nawet do tego, że podczas treningu zwyczajnie się popłakałam…

Za czasów naszych przodków wku#wiony, za przeproszeniem, mężczyzna wybiegał w środku nocy za zwierzyną i dzięki temu pozbywał się drzemiącej w człowieku natury. Dziś niestety świat wymaga od nas abyśmy zawsze byli ułożeni, uprzejmi, uśmiechnięci i zawsze trzymali fason. Jest taka niepisana zasada że emocje należy ukrywać bo tak po prostu wypada. Pytam się więc kiedy człowiek ma dać upust swoim nerwom? Czy to przypadek że rośnie liczba osób uzależnionych od używek, od jedzenia, coraz więcej jest przemocy w rodzinie i alkoholu… Mam nadzieję że dzięki rosnącej popularności ruszania tyłka z kanapy wszyscy nauczymy się panować nad nerwami, dzięki czemu świat będzie bardziej przyjaznym miejscem.

11866459_878985112149048_5269800177659783105_n
PEACE

Cześć! :)
W odpowiedzi na Wasze prośby postanowiłam opisać cały swój kurs trenera personalnego :) Oczywiście z góry zastrzegam, że ile szkół, tyle różnych podejść do sprawy, więc moja opinia będzie skupiona na moich osobistych doświadczeniach w jednej, konkretnej szkole :)
20110_865193970194829_6972142191977929910_n

Ile trwa kurs?

W poszukiwaniu odpowiedniego kursu spotkałam się z dwoma najczęstszymi wariantami- kurs weekendowy (zwykle 7-8 weekendów) oraz intensywny 15 dniowy. Ja wybrałam opcję nr 2, aby jak najefektywniej wykorzystać swój wakacyjny czas na edukację. Zajęcia zaczynały się zwykle o godzinie 9 rano i trwały do godziny 13.

Zagadnienia podczas kursu.

Trener personalny to osoba, która powinna posiadać szeroką i zróżnicowaną wiedzę, aby jak najlepiej pomóc swoim podopiecznym w osiągnięciu ich indywidualnego celu. Ze względu na to, że trener personalny nie kojarzy mi się jedynie z trenerem pracującym na siłowni, zależało mi, aby kurs dał mi jak najszerszy wachlarz umiejętności. Z tego też powodu bardzo przekonała mnie oferta edukacyjna, która zawierała następujące zajęcia:
– anatomia,
– pilates,
– warsztat trenera personalnego oraz skuteczna i profesjonalna obsługa klienta,
– stretching,
– crossfit,
– żywienie i suplementacja,
– trening kobiet w ciąży,
– trening biegowy,
– kettlebell,
– trening kulturystyczny,
– trening bez sprzętu,
– trening zdrowotny,
Wiadomą rzeczą jest, że jeden kurs nie zrobi z nas profesjonalistów w każdej z tych dyscyplin, gdyż zdobycie wiedzy specjalistycznej wymaga skończenia kursu z konkretnej dziedziny. Natomiast bardzo podobał mi się fakt, że podczas każdej sesji zajęciowej uczyliśmy się wykonywania podstaw każdej z ww. technik i jej wykorzystania w treningu z klientem. Uważam, że strzałem w dziesiątkę były zajęcia z treningu zdrowotnego, pilatesu i stretchingu, ponieważ każdy z prowadzących przekazał nam bardzo przydatne umiejętności w pracy nad prawidłową postawą, wzmacnianiu mięśni głębokich i zapobieganiu nierównomiernym napięciom mięśni. Bardzo podobały mi się również zajęcia z crossfitu, gdzie nauczyliśmy się układać kompletny trening oparty na zasadzie MGW, trening kobiet w ciąży, który otworzył nieco oczy na potrzeby kobiet w ciąży oraz po porodzie, trening biegowy który oprócz treningu ciała ma być także lekarstwem dla duszy oraz trening kulturystyczny i bez sprzętu, które są podstawą pracy z klientem.

Egzamin
Kurs trenera personalnego zakończony jest egzaminem sprawdzającym wykorzystanie wiedzy teoretycznej w praktyce np. poprzez ułożenie treningu z jednej z dziedzin, którą poznaliśmy na kursie. Poza tym kurs jest świetną okazją do poznania wspaniałych ludzi, wymiany doświadczeń i planowania własnej ścieżki zawodowej jako trener personalny. W połączeniu z dotychczasową wiedzą kurs jest naprawdę konkretną dawką umiejętności, dzięki którym znacznie lepiej możemy zrozumieć potrzeby naszych podopiecznych.

11163863_989275637769344_8019404379234564657_n
Podsumowując, bardzo dobrze oceniam swój kurs trenera personalnego. Następnym krokiem, który chcę wykonać będzie zarobienie kolejnych pieniędzy, aby móc podjąć kolejny kurs- instruktora kulturystyki.